Cieżkie dzieciństwo.
Mialem ciezkie dziecinstwo. Inne od dziecinstw innych pod kazdym wzgledem. Gdy inni bawili sie pluszakami ja zabawki mialem z olowiu. Dodatkowo poprzyklejane do sufitu. Siedzialem na podlodze w raczkami wyciagnietymi w gore, ale nigdy nie udalo mi sie dosiegnac. Dopiero na moje szesnaste urodziny jedna spadla, i teraz po dzis dzien spie z olowianym misiem u boku. Ten mis jest jakis dziwny, chyba mu sie cos stalo jak spadl, bo nie umie ustac. Jak go postawie to on sie tak kolysze, i upada na ryjek. Wszyscy mowia ze to dlatego ze ma zaokraglone podeszwy na lapkach, ale mi wydaje sie ze stalo mu sie cos w glowe jak spadl z sufitu. Przeciez inni maja z olowiu zolnierzyki, i one stoja bez problemu. W dodatku jak sie do niego przytulam wieczorem to jest strasznie zimny.